Wybór łyżeczki mamy już za sobą – teraz przyszedł czas na to, co podać na tej łyżeczce. Jabłko, a może marchewka? Gotowy produkt czy samodzielnie przygotowana papka? Od kiedy zacząć?

Jako pierwszy bezmleczny posiłek w Polsce dla zdrowych malucha najczęściej wybiera się właśnie jabłko lub marchewkę. Większość schematów i poradników przewiduje te produkty, jako pierwsze przy rozszerzaniu diety. Do tego dochodzi grupa zwolenników i przeciwników czy pierwszy ma być owoc czy warzywo. Jedni sugerują, że jabłko jest mniej alergizujące, drudzy uważają, że wprowadzenie pierwszych warzyw sprzyja nauce nawyków żywieniowych i w późniejszym czasie łatwiejsze wprowadzania kolejnych. Kto ma rację? Zarówno jedni jak i drudzy mają słuszne podejście, ale najważniejsze są fakty. Kolejność wprowadzania nowych pokarmów ma raczej uzasadnienie kulturowe niż medyczne, i to czy jako pierwsze to będzie jabłko czy marchewka nie odgrywa większej roli.  Ważne jest, aby była dieta urozmaicona i przemyślana.

Z uwagi na większe trudności w akceptacji smaków warzyw i naturalną preferencję smaku słodkiego, na początku rozszerzania diety warzywa powinny pojawiać się znacznie częściej. Marchew, brokuł, kalafior, zielony groszek przyzwyczają dzieci do zupełnie nowych smaków, a także wizualnie są dla dzieci bardziej ciekawe. Owoce – jabłko, gruszka Williamsa, banan ze względu na słodki smak rzadko spotykają się z grymasem na twarzy malucha.

Gotowy produkt czy samodzielnie przygotowany posiłek?

Żywność, którą kupujemy w sklepach z założenia jest bezpieczna i zarówno warzywa jak i owoce zakupione na lokalnym bazarze możesz podać dziecku. Warto jednak mieć świadomość, że gotowe produkty dla dzieci, zanim zostaną dopuszczone do sprzedaży muszą spełnić szereg rygorystycznych warunków, w tym najistotniejszy – jakość surowca, który do niego trafi musi być najwyższa. Nie oznacza to jednak, że gotowa żywność jest najodpowiedniejsza dla dziecka. Wybierajmy świadomie – dobre, świeże i sprawdzone produkty. Gotowa żywność jest idealnym rozwiązaniem np. w podróży, ale gdy mamy czas warto, nawet, jeśli do tej pory nie próbowaliście, samodzielnie przygotowywać dla malucha posiłki.

„To rodzice zdecydują, co, ile i kiedy zostanie podane, a dziecko czy zje i ile zje. Ostatni głos zawsze należy do malucha.”

Czas rozpocząć rozszerzanie diety

Około 5 miesiąca życia dziecko zaczyna wykazywać zaciekawienie i wysyłać sygnały, że czas na kolejny etap. Zainteresowania jedzeniem rodziców, sięganie do ich talerza, intensywne ssanie paluszków, mlaskanie, wkładanie różnych przedmiotów do ust, a nawet udawanie gryzienia to znak, że najwyższy czas na „eksperymenty”. Istnieje pewna granica, miedzy 17. a 26. tygodniem życia dziecka, kiedy pokarmy powinny być wprowadzone. Nigdy nie za wcześnie, ale też nie za późno. Mleko nadal stanowi podstawę i jest najważniejsze w diecie dziecka, a pierwsze próby podawania stałych pokarmów służą do zapoznania małego smakosza z nowymi zapachami, konsystencją i smakami.

Kilka prostych zasad

Zapach – od tego zaczynamy. Daj maluszkowi powąchać każdy nowy produkt, nawet, jeśli nie będziesz dawać mu go od razu do spróbowania. Pierwsza reakcja dziecka będzie dla Ciebie informacją, czy jest w ogóle zainteresowany nowymi produktami.

Wytrwałość – jedna próba to za mało. Pamiętaj podawanie produktów innych niż mleko, na samym początku może być nieudane. Nie zrażaj się – nie chodzi przecież o zaspokojenie głodu, ale o nauką nowych smaków. Niekiedy potrzeba kilku prób zanim maluch polubi i przekona się do nowego produktu.

Dwie łyżeczki wystarczą. Nie chodzi o zaspokojenie głodu i napełnienie małego brzuszka podczas pierwszych prób podawania nowych pokarmów, ale o zapoznanie i oswojenie się z nowymi smakami. Niekiedy dwie łyżeczki całkowicie, zaspokoją ciekawość malucha.

Usiądź wygodnie. Pierwszym warunkiem do wprowadzania stałych pokarmów jest umiejętność siedzenia. Jeśli dziecko nie siedzi jeszcze samodzielnie, pamiętaj, aby siedziało w miarę pionowo i było dobrze podparte, aby zapobiec ewentualnemu zadławieniu. W domu ustalcie stałe miejsce, w którym będziecie jeść, a także porę.

Jakie to pyszne! Zawsze sprawdź temperaturą posiłku, który zamierzasz podać, nie powinie być za gorący, ani za zimny, a jego konsystencja dostosowana do możliwości malucha.

Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. Jeżeli maluchowi spodoba się jedzenie od razu to później będzie chętnie zjadał posiłek. Niekiedy może się okazać, że dziecku nie spodoba się forma podania posiłku – zbyt zimny, albo niedokładnie zmiksowany. Zwróć dokładnie uwagę na wszystkie elementy i nie zrażaj się, jeśli maluch nie będzie zachwycony na początku.

Nauka przez zabawę. Pozwól dziecku na samodzielne chwytanie łyżeczki – oczywiście pod pełną kontrolą. Niech ogląda, dotyka, poznaje. Kolorowa miseczka czy talerzyk są wstanie przyciągnąć dość skutecznie uwagę dziecka.

Więcej luzu! Do jedzenia watro założyć dziecku śliniaczek, ale gwarancją dobrej zabawy, oczywiście okupioną sprzątaniem po jedzeniu, jest możliwość „jedzenia całym sobą”. Pozwól dziecku, jeśli tylko ma ochotę na jedzenie rączkami lub samodzielne próby łyżeczką.

Aktualny schemat żywienie niemowląt i rozszerzania diety nie jest już tak rygorystyczny jak poprzednie i pozwala rodzicom na dużo większą swobodę, co do ilości, czasu i rodzaju wprowadzanego pokarmu. Pamiętaj! Pierwsze lata życia dziecka to wyjątkowy czas i ma ogromne znaczenie dla zdrowia i przyszłości dziecka. To właśnie wtedy kształtują się nawyki żywieniowe, które będą rzutować na przyszłość dziecka w późniejszych latach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: